To moje! O trudnej sztuce dzielenia się

 

Nie trzeba długo czekać i wiele szukać. Sceny walki o to, co „moje” i czego „nie ruszaj”

rozgrywają się  każdego dnia na placach zabaw, w przedszkolach, sklepach.

Gdziekolwiek są małe dzieci, tam istnieje potencjalne ryzyko konfrontacji. Nic dziwnego,

dwulatek nie rozumie jeszcze idei dzielenia, a posiadane  przez siebie przedmioty często

traktuje jako „przedłużenie siebie”. Ma świadomość tego, co należy  do niego i dokładnie

o tym informuje otoczenie.

 

Często zmiana w zachowaniu następuje z dnia na dzień. Dziecko, które dotychczas nie miało

problemu  z dzieleniem, nagle zauważa znaczenie słowa „moje” i odmawia „pożyczania”

posiadanych przedmiotów  innym dzieciom. Wbrew temu, co się sądzi, ma to niewiele

wspólnego z „jedynactwem”.

 

Nauka dzielenia się z innymi dziećmi jednym maluchom przychodzi naturalnie, ponieważ

wynika to  z ich cech charakteru. Są otwarte względem otoczenia, empatyczne i uprzejme.

Nie mają problemu  z tym, aby dać innemu dziecku swój samochodzik czy lalkę na placu zabaw.

Innym przychodzi to  znacznie bardziej opornie. Rodzic nie powinien zbyt mocno naciskać,

a starać się zrozumieć punkt  widzenia dziecka. Ma ono silne poczucie własności swoich

zabawek i zwyczajnie może nie mieć ochoty  komukolwiek je przekazywać. Nie wymuszajmy

tego na nim.

 

Jeśli jednak ono samo chce pobawić się zabawką innego dziecka trzeba powiedzieć,

żeby wymieniło się z nim na swoją zabawkę.

 

Pamiętaj!

Musisz wytłumaczyć dziecku, że dzielenie się nie polega na podarowaniu komuś

swojej zabawki, ale na pożyczeniu jej dosłownie na kilka chwil – np. na czas

pobytu na placu zabaw. Nikt nie chce mu jej odebrać na zawsze.

Wytłumaczenie tego faktu zajmuje trochę czasu.

 

Małe dzieci bardzo często nie do końca są świadome tego, że inni też mają potrzeby,

a przynajmniej nie traktują ich na równi ze swoimi. Nie oczekuj, że malec sam to zauważy.

Dobrym sposobem jest uświadamianie dziecka w konkretnych sytuacjach.

 

Przykład

Podczas rodzinnego podwieczorku możesz zaproponować, żeby maluch

poczęstował gości ciasteczkami (zaznacz, że inni też chcieliby razem z nim

zajadać smakołyki).

 

Zabawa w grupie to dobra okazja, żeby pogłębić zdolności społeczne dziecka.

Skuteczność współpracy zależy od tego, czy wszystkie osoby potrafią wspierać się, dzielić

obserwacjami, doświadczeniami i narzędziami. Pokazuj maluchowi, że to świetna rozrywka,

która daje dużo satysfakcji i korzyści.

 

Wymyśl angażujące zadanie, które będzie wymagało wspólnego działania z inną osobą,

np. zaproponuj jemu i jego rówieśnikowi zbudowanie zamku z piasku: dzieciaki będą

musiały wymieniać się zabawkami, żeby podołać misji, a przy tym będą się świetnie bawić.

 

Współdziałanie, współpraca i dzielenie się idą ze sobą w parze. Jeśli więc dziecko będzie

często przebywać na podwórku, na placach zabaw, czy w przedszkolu, albo będziemy

zapraszać inne dzieci do siebie, będzie miało wiele okazji do trenowania dzielenia się.

 

Pamiętaj!

Rodzic nie powinien zachęcać dziecka do dawania innym swoich rzeczy, a jedynie

do ich pokazywania. Jeśli dziecko zechce, wręczy zabawkę koleżance lub koledze.

Musi zrozumieć, że nie może żądać od innych pożyczenia zabawki, zwłaszcza

jeśli samo nie chce odwdzięczyć się w ten sam sposób.

 

Dobrym sposobem zachęcenia dziecka do dzielenia się jest przedstawienie pozytywnych

aspektów sytuacji. Wykażmy więc, że wspólna zabawa jest źródłem dużej radości,

a pożyczanie rzeczy powoduje, że dziecko może bawić się coraz to nowymi zabawkami.

 

 

Autor: Malwina