Jak zachęcić dziecko do jedzenia?

 

Jak zachęcić dziecko do jedzenia?

Często jest tak, że nie wiemy, co robić, gdy dziecko nie chce jeść. Bo choć my,

mamy, jesteśmy pełne dobrych chęci, dzieci często mają swoje własne zdanie na temat

tego, co mają ochotę jeść, a co niekoniecznie im pasuje. Dlaczego tak jest, trudno zgadnąć.

Maluch, który jeszcze nie mówi, nie powie ci przecież, czemu jednego dania nie chce nawet

spróbować, a inne mógłby jeść codziennie. Być może nie podoba mu się smak potrawy,

może jej zapach, a może kolor? Maluchy z reguły bywają, przynajmniej okresowo, niejadkami.

 

Istnieje jednak kilka prostych sposobów, które pozwolą Ci poradzić sobie

z brakiem apetytu.

  • Uatrakcyjnij posiłki, niestety wymaga to dużo pracy ale dania muszą być kolorowe

i apetyczne, podane na ładnych talerzach, najlepiej dużych i koniecznie w żywych kolorach.

  • Warto też zadbać o odpowiedni nastrój w trakcie posiłku. Ideałem są posiłki jedzone

wspólnie przez cała rodzinę, przy wyłączonym telewizorze i w dobrej atmosferze, koniecznie

bez pośpiechu.

  • Przemycaj nielubiane pokarmy. Jeśli nie lubi no. Mięsa, spróbuj je zmiksować

z ulubionym warzywem. Łatwiej też będzie mu je przemycić w pasztecikach, pierożkach

czy naleśniczkach.

  • Koniecznie unikaj przekąsek, typu chipsy, słodycze, ciasteczka. Dziecko w tym wieku

dopiero zaczyna mieć preferencje żywieniowe, jednak pamiętajmy, że to my je kształtujemy.

Jeśli będziemy mu dawać tego typu przekąski, maluch szybko zacznie uważać, że to właśnie

jest dobre. Na co dzień dobrą przekąską mogą być orzechy, surowe warzywa, świeże i suszone

owoce oraz soki.

  • Zachowuj rytm dnia. Dawaj maluchowi jeść codziennie o tej samej porze. Powtarzalność

dnia daje dziecku poczucie pewności i porządku. Warto więc wypracować sensowny rytm dnia,

uwzględniający określone pory jedzenia, spania, spacerów czy zabawy.

  • Nic na siłę. Nie ma lepszego sposobu, żeby dochować się niejadka, niż zmuszanie go

do jedzenia. Rodzice, którzy krzyczą na dzieci przy jedzeniu, karmią je na siłę albo zabraniają

wstawania od stołu, dopóki wszystko nie zniknie z talerza, dochowają się w zależności od

charakteru  pociechy albo zbuntowanego, przekornego niejadka, albo zahukanego,

przestraszonego smutasa.

  • Aktywność fizyczna. Nic tak nie pobudza apetytu jak codzienne spacery, wyjścia na place

zabaw, basen. Ruch i świeże powietrze przyśpieszają przemianę materii, regulują apetyt

i sen, hartują dziecko i są zbawienne dla jego rozwoju fizycznego. Po dwóch godzinach

szaleństw i przygód mały odkrywca rzuci się na każdy obiad.

 

PAMIĘTAJ!

Bez względu na brak apetytu u maluszka, bardzo ważne jest, aby nie doprowadzić

do spadku masy ciała lub braków przyrostu masy ciała. W razie wystąpienia niepokojących

objawów, skontaktuj się z lekarzem pierwszego kontaktu.

 

Autor: Malwina