Zalety wychodzenia  z dziećmi na plac zabaw

Rozwój fizyczny dziecka, jest bardzo ważny. W piramidzie priorytetów

jest zaraz po rozwoju emocjonalnym i duchowym. Z wychodzeniem

z dzieckiem na spacery, w tym na plac zabaw często rodzice mają problem,

po prostu zmęczenie, lenistwo czy niechęć jest główną tego przyczyną.

Sprawdźmy więc jakie są zalety wychodzenia z dziećmi na plac zabaw.

 

Tak często powtarzacie, że kochacie swoje pociechy, że są waszym największym

szczęściem, a nie chcecie oddać mu trochę tego szczęścia i radości w piaskownicy

czy na ślizgawce? Przeważnie każdy pracuje, jest zmęczony wracając po 10 godz.

do domu , ale dzień się nie kończy wraz z waszym powrotem. Wspólny posiłek,

chwila odpoczynku i popołudniowe wyjście z maluchem to też idealna opcja na

„spalenie obiadu”. Każdy z was pozytywnie skorzysta z takiego wyjścia.

Nie warto odmawiać dzieciom wspólnego wychodzenia.

 

Ważne

Spacery mają w sobie wiele zalet a place zabaw, szczególnie dla maluchów

od 2 lat w górę mają ogromne znaczenie na ich rozwój.

 

W naszym nowoczesnym świecie, większość placów zabaw są wyposażone w place

dostosowane do odpowiedniego wieku każdego dziecka. Plastikowe domki, mniejsze

lub większe zjeżdżalnie, huśtawki przeróżnego rodzaju (zwykła, zamykana, klatka,

bocianie gniazdo), wspinaczki, tory przeszkód, karuzele, bujane foteliki, sprężynowane

zwierzęta, piaskownice…jest tego multum.  Dzieci w przedziale od 2 do 10 lat znajdą

tam coś dla siebie na pewno.

 

W większości takie place są również wyposażone w ławeczki czy stoliki, gdzie rodzice,

mamy czy babcie mogą ze sobą swobodnie porozmawiać, korzystając ze świeżego

powietrza i jednocześnie sprawiając frajdę maluchowi. Aktywne mamy mogą również

wykonywać przeróżne ćwiczenia, stojąc czy siedząc. Powracając do zalet w wyjściu na plac,

możemy wymienić kilka najważniejszych. Użytkowanie na przedmiotach

takich jak zjeżdżalnia, huśtawka, drabinki, karuzela czy piaskownica to jedne z nich.

 

Zjeżdżalnia.

I ziuuu!!!! Wejść tak wysoko, doświadczyć szybkości, pokonać lęk – to daje maluchowi

dużo radości i mnóstwo satysfakcji! Nie zabraniajmy mu wspinać się po szczebelkach,

stójmy obok i asekurujmy małego zdobywcę. Sprawdźmy wcześniej, czy jest stabilna i gładka.

Pilnujmy aby w czasie zjazdu, nie narazić go na zbyt twarde lądowanie.

Ponadto: szkoła cierpliwości i wytrwałości, planowanie ruchu i ocena ryzyka,

rozwój równowagi  i koordynacji, odpowiednie balansowanie ciałem,

nauka upadania.

 

Huśtawka.

W tył, w przód… Większość dzieci uwielbia się bujać. Huśtanie to świetne ćwiczenie

błędnika, odpowiadającego za koordynację ruchową i zmysł równowagi. Dobra huśtawka

musi być przede wszystkim bezpieczna. Zwracajcie uwagę na to, aby była dostosowana

do wieku dziecka. Dla maluchów najlepsze są kubełkowe siedziska z zapięciem lub w formie

siodełka. Starszaki warto nauczyć samodzielnego bujania, sprawi im to mnóstwo radości.

Ponadto: stymulacja układu przedsionkowego, zwanego zmysłem równowagi,

który ma ogromne znaczenie dla ogólnego rozwoju dziecka i procesu uczenia się,

doskonalenie wzrokowej kontroli położenia ciała, nauka orientacji w przestrzeni,

koordynacja pracy poszczególnych części ciała.

 

Drabinki.

W górę i w dół… Wspinanie się po drabinkach to wyzwanie, którego dzieci podejmują się ochoczo.

Element ryzyka musi być obecny także w zabawie. Asysta mamy lub taty bywa konieczna,

aby zabawa była udana i zakończyła się zdobyciem szczytu. Przyda się też jako odsiecz w drodze

powrotnej, bo na drabinkę dużo łatwiej wejść, niż z niej zejść. Podziw i duma w oczach rodziców

wzmacnia poczucie satysfakcji. Pokazuje dziecku, jak wiele już potrafi, co wzmacnia poczucie

jego wartości.

Ponadto: nauka rozwiązywania problemów i pokonywania trudności, podejmowanie

wyzwań,  ocena własnych możliwości i pokonywanie ograniczeń.

 

Karuzela.

Jeszcze, jeszcze… Świat się kręci i wiruje. Już sam widok karuzeli u wielu dorosłych wywołuje mdłości.

Dzieci wydają się być wyjątkowo odporne. Zielenieją dopiero po dłuższym kręceniu. Trzeba jednak na

nie w czasie kręcenia bardzo uważać – powinny siedzieć, a najlepiej jeszcze trzymać się mocno poręczy.

Mniejsze dzieci kręćmy wolno, starszym można pozwolić na odrobinę brawury.

Ponadto: ćwiczenie zmysłu równowagi, nauka wykorzystania obronnych reakcji

naszego organizmu.

 

Piaskownica.

I baaach! Powstają babki, jedna po drugiej. I baaach – już ich nie ma! Zabawa w piaskownicy

doskonali umiejętność planowania, konstruowania. Uczy organizacji pracy i umożliwia ocenę

jej efektów. Jest świetnym treningiem wyobraźni przestrzennej. Na zabawę w piaskownicy

wybierajmy ogrodzone place zabaw – tam piasek powinien być czysty.

Ponadto: doskonalenie precyzyjnych ruchów rąk i dłoni, ćwiczenie zmysłu

dotyku; nauka  rozpoznawania faktur, nauka współpracy.

 

To tylko niektóre przykłady, które pokazują jak wyjście z maluchem na plac zabaw

jest ważny. Każde z przedmiotów postawionych na placu jest po coś, każde czegoś uczy

i rozwija.

 

Codzienna dawka ruchu na świeżym powietrzu to absolutna podstawa i świetny grunt

pod rozwój fizyczny dziecka, które w ten sposób nauczy się, że ów ruch i przebywanie

na zewnątrz to nie tyle niedzielny luksus, ale naturalny element ludzkiego życia,

dobrego samopoczucia, a w konsekwencji zdrowia.

 

Dziecko nie tylko się usprawnia fizycznie ale dzieli się swoimi emocjami z rówieśnikami,

porównuje,naśladuje, uczy się samodzielności.

Godzinka dziennie a ile szczęścia i radości.

 

 

Autor: Syntia