Nauka sprzątania po sobie

 

 

Nauka sprzątania po sobie. Trudna ale możliwa.

Od urodzenia dziecko obserwuje rodziców jak sprząta. Takie półtorej roczne, już szuka

ściereczki czy miotełki z szufelką i jest gotowe do pomocy. To już dobrze wróży.

Dla niego to jest coś nowego, świetna zabawa ale i nauka – o czym nawet nie ma pojęcia.

Kiedy maluch chce Ci pomóc, zezwól mu na to. Nie ograniczaj go do lalek, misiów

czy samochodzików.

 

Dzięki wspólnemu wykonywaniu obowiązków domowych, dziecko uczy się

odpowiedzialności, sumienności, tego, że mamie się pomaga.  My, dorośli jesteśmy

najlepszymi wzorcami dla naszych dzieci. One się wzorują na nas i robią to co my.

Skoro my robimy dobrze to one też. Tym bardziej jeśli chodzi tutaj o sprzątanie.

My jesteśmy dumni a dzieci szczęśliwe.

 

PAMIĘTAJ!

Na sprzątanie po sobie, nie ma określonego wieku dziecka ani czasu

kiedy ma to robić, uczyć się.

 

Z każdym miesiącem dziecko uczy się i powtarza po nas coraz więcej.

Już od siedzącego dziecka możesz zacząć  naukę sprzątania.

Weź małe pudełeczko z zabawkami i kończąc się nimi bawić, również

w ramach zabawy „karmienie pudła”, pokazuj maluchowi jak się sprząta,

wkładając każdą zabawkę osobno do pudełeczka.

 

 

Bądź cierpliwy i pomocny.

Dzieci w wielu sprawach potrzebują pomocy rodziców. Nie inaczej jest

w przypadku sprzątania. Malec pozostawiony sam z zadaniem uporządkowania

wszystkich zabawek w pokoju może się poczuć przytłoczony ogromem pracy,

a na pewno po krótkiej chwili się znudzi. Warto zatem przyjść mu  z pomocą,

która jednak nie będzie polegała na wyręczeniu go w pracy, lecz pokazaniu,

jak się uporać z obowiązkiem. Skuteczne są różnego rodzaju gry i zabawy wymyślone

na poczekaniu, których efektem jest robienie porządku. Można więc urządzić

wyścigi – kto pierwszy wypełni kosz autkami rozrzuconymi na podłodze.

Nauka sprzątania w formie zabawy – to jest to!

 

Dobrze jest, jeśli sprzątanie następuje od razu po zakończonej zabawie.

Przestrzeganie tej zasady będzie lekcją systematyczności i odpowiedzialności.

Poza tym odłożenie sprzątania na wieczór wiąże się z ryzykiem, że dziecko będzie

zbyt zmęczone i niechętne do współpracy. Wtedy nauka sprzątania pójdzie w las.

 

Sprzątanie samo w sobie jest ważne, jednak reakcja rodzica na efekt pracy dziecka

jest równie istotna. Należy zatem pamiętać, żeby chwalić małego pomocnika za wykonanie

prac domowych i podziękować mu za to.

Pochwała i uznanie to nagroda i motywacja.

 

 

PAMIĘTAJ!

Wszelkie metody i działania mające nauczyć malca dbania o ład wokół siebie

na nic się zdadzą, jeśli nie będzie miał on przykładu rodziców.

 

Dziecko wychowywane w uporządkowanym otoczeniu przyjmuje taki stan rzeczy za normę,

postrzegając tym samym bałagan za coś nienaturalnego i wymagającego zmiany. Zanim jednak

maluch wykaże się własną inicjatywą w sprzątaniu należy dać mu czas na to, aby sam zaczął

odczuwać taką potrzebą.

Być może ta nauka udzieli się pozostałym domownikom i kto wie, może prezentem na następny

Dzień Matki będzie wysprzątane mieszkanie.

 

Autor: Malwina